Wiza

„Nie dostaniesz wizy" powiedzą Ci wszyscy. Nie wiem skąd to przeświadczenie w społeczeństwie, że wiza to coś, co dostają nieliczni, a już szczególnie do Rosji. Żadnego problemu, trwało to ok. 2 tygodni, ze względu na to, że zameldowana jestem na Dolnym Śląsku (konsulat w Poznaniu), a załatwiałam to w Łodzi (wysyłałam przez Warszawę).
Kosztowało to dość sporo (podobno wizy do Stanów i Rosji to dwie najdroższe, ktoś potwierdzi?), ze względu na pośrednictwo biura, voucher, kurier do Poznania, więc da się taniej, ale mi zależało na czasie i pewności

  • Ok. 520 zł : z tego 154zł to sama wiza, 100 zł pośrednictwo, 80 zł voucher + zdjęcie paszportowe, ubezpieczenie (na określona liczbę dni), kurier

Lot/transport

Sam lot nie trwa zbyt długo i kosztował mniej niż się spodziewałam. Oczywiście z długimi przesiadkami (w Wiedniu, o czym mowa była we wcześniejszym poście), ale wszystko bezproblemowo.

  • Ok. 900 zł w obie strony – LOT do Wiednia (ponad 1 h) i Austran Airlines (ok. 2,5 h z posiłkiem)

Mieszkanie koleżanki znajduje się niedaleko lotniska, a więc transport taksówką, które też nie są „aż takie drogie".

Jeśli chodzi o przemieszczanie się po mieście: najczęściej auto znajomej, metro, w nocy taksówki, a jeśli chodzi o dojazd z centrum do mieszkania na obrzeżach – autobusy, ok. 10 rubli za przejazd.

Ciekawym faktem dotyczącym transportu jest jazda na stopa. Jest ona inna niż ta, którą my znamy, na stopa to nic innego jak wspólny przejazd, co znaczy wspólnie opłacany. Nie ma nocnych autobusów, więc łapie się takie auto, pyta za ile podwiezie tam, gdzie chcemy się udać, jeśli kwota nam nie pasuje, łapiemy następne. Z jednej strony to fajne rozwiązanie, z drugiej automatem wykluczające darmowe przejazdy.

Atrakcje

Do zwiedzania oczywiście jest wiele i tydzień może nie wystarczyć. Ważne żeby mieć świadomość, jak konstruowane są cenniki. Praktycznie wszędzie spotkać się można z tradycyjnym podziałem na bilety ulgowe i normalne, ale dodatkowo na bilety dla Rosjan (i obywateli Białorusi) oraz pozostałych. Tak po prostu jest, chociaż nie ukrywam, ze czułam się dyskryminowana :D

  • Różnice mogą być dość spore, np. 50 rub student z Rosji, 100 rub dorosły z Rosji, 150 student z UE, 200 rub dorosły z UE (czasem różnica 50/350)

M.in.:
02

Peterhof – oddzielne miasteczko, dziś włączone w obszar Petersburga, letnia rezydencja carów Rosji. Przepiękny pałac zbudowany przez Piotra I (co dobre w tym mieście, to on za tym stoi :P) i ogromne ogrody, w stylu francuskim (jeśli dobrze pamiętam z lekcji wiedzy o kulturze :D) Można spędzić tam spokojnie cały dzień.
03

Ermitaż – narodowe muzeum Rosji, w skład którego wchodzi Pałac zimowy. Największa atrakcja dla fanów sztuki, kolejny dzień zwiedzania.
04

Kunstkamera – muzeum antropologii i etnografii, pierwsza część składająca się z ubrań i przedmiotów użytku codziennego różnych kultur oraz druga część ciesząca się ogromną popularnością, wypełniona anomaliami anatomicznymi: płód-cyklop, dwie głowy, 4 ręce itp.

05
07
Sobór Zmartwychwstania Pańskiego
– cerkiew, której nie można w Petersburgu ominąć

06
Sobór św. Izaaka – świetny punkt widokowy i orientacyjny

08
Teatr Maryjski – nie ukrywam, że dla mnie był największą atrakcją. Dostałam bilet w prezencie, ale wizyta jest warta każdych pieniędzy. Nigdy nie byłam na balecie (nigdy mnie nie ciągnęło), a siedziałam z rozdziawioną buzią cały czas. Wnętrze nie ma sobie równych, plus jak uświadomiłam sobie jaką historię ma to miejsce, to dostawałam dreszczy.

  • Balet „Sylvia" – czasy starożytnej Grecji, nimfy leśne, pasterze, bogowie ;) Cena 1700 rub

09
Białe noce
– przypadkowo pojechałam w najlepszym okresie, robią niesamowite wrażenie. Kiedy ja się zachwycałam, Rosjanie kompletnie nie zwracali na to uwagi :D Mogą stanowić problem dla kogoś kto lubi spać w ciemności (a jak nie ma zasłon w oknach to robi się ciężko). Miałam wrażenie, że wpłynęło to trochę na funkcjonowanie mojego organizmu, rano nie mogłam wstać z łóżka, energia przychodziła po 19 i trzymała całą noc.

Dodatkowo polecam wycieczkę kanałami i rzekami Petersburga (rejs ok. 1,5 h), ale tylko jak jest ciepło ! No i wypad nad morze !

010

Jedzenie

Przede wszystkim Petersburg to miasto hipsterów, co do tego nie mam wątpliwości. Bary o nazwie „Pralnia" z działającymi pralkami (pranie i piwo w jednym), czy „I'm thankful for today", są na każdym rogu.

Prócz tego sushi – wszędzie ! Bardzo popularne, nie takie drogie i pyszne. Najzabawniejsze były dla mnie knajpy, które serwowały susi, dania włoskie takie jak pizza i makarony, a do tego może burger, a może coś tradycyjnie rosyjskiego ? Wszystko w jednym miejscu, wygoda na pierwszym miejscu ;)

Odwiedziłam także typowo rosyjską restauracje, gdzie ceny były typowo polskie, gdzie mogłam popróbować czegoś miejscowego. Nie ma co ukrywać, że jedzenie mamy podobne (z resztą jak moja Rosjanka w zeszłym roku odwiedziła mnie na święta, to czuła się jak najbardziej w domu z kiszonymi ogórkami i pierogami), ale zawsze można znaleźć coś nowego.

Dodatkowo jedzenie u mamy i babci – tego żadna knajpa nie przebije. I kiedy mama polewa sobie kieliszek wódki do zupy i kotleta (bo nie lubi wina), aby wznieść toast za moje odwiedziny, wtedy czujesz, że jesteś w Rosji ;)

Spostrzeżenia

Jadąc do Rosji w czerwcu tego roku słyszałam, że nie wrócę, że sytuacja z Ukrainą powinna mnie wstrzymać, żebym jechała, zanim oni przyjadą do nas. Smutne ilu ludziom musiałam tłumaczyć, że nic nie zagraża mojemu życiu, Petersburg to normalne miasto, w którym istnieją kantory i nie trzeba stać w kolejce po masło.

Zauważyłam, że często nie rozdzielają toalet na damskie i męskie, nawet jak mają możliwości lokalowe.

Nie widziałam ani jednego żula, bezdomnego, nic takiego.

Ceny w przeliczeniu jak w Polsce, więc sympatycznie.

Niestety nie wiem jak wygląda funkcjonowanie w mieście po angielsku, ponieważ wszystko załatwiała moja koleżanka, a jej znajomi znają angielski świetnie (swoją drogą, jak zaczynali rozmowy o kulturze, to ja raczej się nie odzywałam :D)

Nie polecam poruszać tematów politycznych i religijnych (mi taka rozmowa zdarzyła się 2 razy, za każdym razem żałowałam, że tak się stało).

Generalnie wyjazd uważam za bardzo udany, chociaż mam wrażenie, że do prawdziwej Rosji nie niestety nie dotarłam.
011

Czas: 7 dni
Budżet: ok. 1300 zł
ok. 900zł – przelot
ok. 100euro- atrakcje turystyczne, przejazdy, posiłki