Pierwszy raz na południu Hiszpanii i od razu zachwyt! Nie tylko 100procentowe słońce i owoce morza, ale jeszcze pełno ulicznej sztuki!

Gdzie się nie odwrócisz to tam graffiti! Inspirowane andaluzyjskimi tradycjami i malarstwem (szczególnie widać tu wpływy Picasso, którego rodzinnym miastem była Malaga) wyłaniały się zza rogów podczas nieśpiesznych spacerów. I te kolory!

Inspiracji flamenco nie trzeba podkreślać, za to pokaz tańca trzeba zobaczyć! Tanio nie jest, ale na takie przeżycia warto wydawać pieniądze :) Emocje gwarantowane, nawet jak nie rozumie się ani słowa po hiszpańsku - mowa ciała, mimika i ton głosu wystarczy :)

My byliśmy w Flamenco El Soho

To chyba mój ulubiony. Esencja Picassa we współczesnej, bardzo realistycznej wersji. Mistrzostwo!

Salvador Dali we własnej osobie (w Maladze, ale pochodził z Katalonii)

Kogut

Mural niedaleko naszego wynajętego mieszkania, przedstawia obraz Picassa "Guernica", będący sprzeciwem malarza wobec okrucieństwa wojny domowej w Hiszpanii. Tradycyjne obrazy Mistrza można podziwiać w Muzeum Picassa w Maladze

Inne miasto, inny styl - Granada

Który podoba Ci się najbardziej? :)


Canon EOS 1100d, 24 mm

A już za chwilę na blogu "Barcelona - podróż przez wszystkie zmysły"

Masz jakieś pytania? Pisz śmiało! Chcesz być na bieżąco? Polub mnie na facebooku!